sobota, 24 listopada 2012

 ~3

Weszłam po cichu do domu, by nikogo przypadkiem nie obudzić. Przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka. Szybko zasnęłam.
Obudził mnie mój tata, który wszedł do mojego pokoju.
- Violet, wstawaj, masz gościa.
- Co? Kogo? - przetarłam oczy i usiadłam.
W drzwiach zobaczyłam Alex. Uśmiechnęła się do mnie łobuziarsko i weszła zamykając za sobą drzwi.
- Czemu tak wcześnie? - zapytałam.
- Wcześnie? Jest prawie 11.00. - usiadła koło mnie i zrobiła słodkie oczka. Robiła tak zawsze gdy chciała mi coś powiedzieć, ale się bała mojej reakcji.
- Coś się stało?
- Nie...Pamiętasz te ciacho?
- Chodzi ci o tego wielkiego faceta z blond farbą? - zaśmiałam się. - No nie ważne. I co z nim? - dodałam gdy poczułam na sobie srogi wzrok mojej przyjaciółki.
- Jest zajebisty.
- Nie obchodzi mnie to. - położyłam się, przytulając poduszkę. - Idę spać.
- Szkoda, że wyszłaś, było fajnie. Upiliśmy się, mnie i Duffa, coś połączyło. Rozumiesz, nie?
Tak rozumiem, puściłaś się z nim.
- Wolałabym nie rozumieć. - wymruczałam.
- A ten Steven o Ciebie pytał. Czemu poszłaś itd. Martwił się, że coś zrobił nie tak, ale go uspokoiłam.
- Praktycznie z nim nie gadałam, więc nie wiem o co mu mogło chodzić.
- A ten drugi?
- Daj mi spać.
- Ale nie możesz. Zaraz mamy wychodzić. Umówiłam nas na podwójną randkę.
- Że co?!
Podniosłam się i stanęłam przed nią. Czy nie mogła zrozumieć, że żaden Duff, Izzy i Steven mnie nie interesuje?
- Cieszysz się?
- Nie, kurwa! - wrzasnęłam.
- Zrób to dla mnie, proszę.
Świetnie, będzie mnie brać teraz na litość?!
Podeszłam do swojej szafy i wyciągnęłam ciemne spodnie i bluzkę z logo Ramones. Zaczęłam się ubierać.
- Co Ty robisz? - zapytała niepewnie.
- Ubieram się.
- Ale chyba nie tak. Lepiej załóż coś bardziej seksownego.
Nie zamierzałam się stroić, ale za namową Alex założyłam czarną, krótką i obcisłą sukienkę na ramięczka, ramoneskę i martensy. Przynajmniej buty udało mi się wywalczyć. Zaznaczyłam jeszcze oczy czarną kredką i pomalowałam usta jasno różową szminką. Zjadłam jeszcze 2 kanapki i wyszłyśmy.
Pod moim domem stał Steven, Izzy, Duff oraz jakiś chłopak z czarnymi lokami razem z jakąś dziewczyną.
Alex od razu podeszła do Duffa i go pocałowała. Ja przywitałam się z resztą. Slash, ten nowo poznany chłopak z lokami, poszedł gdzieś z tą dziewczyną. Więc skład był taki jak wczoraj w barze.
Nie miałam ochoty z nimi gadać, dlatego szłam tylko obok nich. Alex była zajęta blondasem. Steven i Izzy gadali razem.
Myślałam o moim ojcu. Kiedyś byłam z nim blisko,a teraz nawet nie gadamy. Brakuje mi tego jak czytał mi wieczorem bajeczki, jak urządzaliśmy wycieczki rowerowe i chodziliśmy do wesołego miasteczka. Teraz mam ochotę uciec z domu, przez tą dziwkę, która się tam zagnieździła. Nie ma gdzie mieszkać, czy co?
- Znaliście kiedyś kogoś kto by wam strasznie uprzykrzał życie i nie mogliście się go pozbyć? - zapytałam wszystkich. Sądząc po ich minach byli zdziwieni.
- W sumie to tak. Nasz kumpel Axl. - odezwał się Izzy, po czym on, Duff i Steven zaczęli się śmiać.
- Co z nim? - odezwała się Alex.
- Jest troszkę wkurzający. - wytłumaczył Duff. Przytaknęła.
- A tak w ogóle to gdzie wczoraj kochana Violet poszłaś? - podszedł do mnie z uśmiechem Adler.
- Musiałam wrócić wcześniej do domu.
- Dlaczego?
- Bo dostałam szlaban, a wymsknęłam się z domu i chciałam wrócić zanim mój ojciec zdąży się zorientować.
- O 3.00? - wtrącił brunet.
- No...
- Ma problemy ze snem czy co?
- Jego kurwa budzi się o 5.00 i biega przez godzinę, a mój ojciec ją pilnuję.
- Że co?! - Izzy wybuchnął śmiechem.
- Różnie w życiu bywa.
- Dobrze, dobrze, nie denerwuj się. - uśmiechną się się do mnie.

12 komentarzy:

  1. Genialnie piszesz, naprawdę!
    Czekam na kolejne części *-*

    Zapraszam, u mnie nowa notka:
    http://anasiek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna opowieść, genialnie piszesz ;)
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialnie piszesz! Bez błędów, to ja lubię. :))

    Zapraszam: http://onedirection-is-my-music.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed chwilą znalazłam bloga i zaczynam czytać.;)
    Mam nadzieję, że sie nie zawiodę. ;D
    zapraszam do siebie.
    http://feisty-quarrelsome-sincere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super piszesz, masz talent! ;)
    Chętnie jeszcze tutaj napewno wpadnę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne opowiadanie . Czekam na kolejne części . *.*
    Ej , weź napisz jakąś książkę czy coś . Kupię . <3
    zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam,że aż tak sie spodoba :) dzięki
      książka?moze w przyszłości ;)

      Usuń